Podróże:
.
Każdy człowiek, mniej lub bardziej, potrzebuje czasem wyjechać. Gdy tylko usamodzielniłem się w wystarczającym stopniu, by podróżować samodzielnie podróżowanie stało się dla mnie nałogiem. Pozostawanie w jednym miejscu dłuższy czas zaczyna działać na mnie przygnębiająco, odbiera mi energię życiową i wpadam w coraz dłuższe okresy marazmu. Gdy wyjeżdżam, życie nabiera tempa, nie ma codziennej rutyny, czuję, że żyję.
Początkowe podróże były dla mnie najbardziej interesujące. Pierwszy raz wyrwałem się na "Zachód" w 1992 roku. W Wielkiej Brytanii, gdzie odwiedzałem rodzinę, wszystko wydawało się bardziej kolorowe, nowoczene i atrakcyjne. W 1995 roku po raz pierwszy wyjechałem na wakacje autostopem, ta forma podróżowania przez wiele lat służyła mi do poznawania Europy i jej mieszkańców. Do tej pory uważam, że nie ma lepszej i bardziej pełnej formy poruszania się po świecie.
Następnym etapem w moim życiu były wyjazdy do pracy w takich krajach, jak Niemcy, Hiszpania, Irlandia, Islandia, Walia i Norwegia. Mieszkając i pracując w tych krajach wykorzystywałem cały swój wolny czas na zwiedzanie i poznawanie lokalnego życia, a pieniądze zarobione w ten sposób, również zazwyczaj wykorzystywałem do finansowania dalszych podróży.
Podróże:
.
|
Nanda Devi East 2009 Wyprawa na Nanda Devi zakończyła się po miesiącu zmagań z górą. Pozostał niedosyt, jako że szczytu nie zdobyliśmy. Wciąż myślę o powtórzeniu próby, najlepiej na tyle szybko, by skorzystać z pozostawionych przez nas lin poręczowych. Na razie nie mam jednak osób chętnych do realizacji tego przedsięwzięcia, a zwłaszcza takich, które dysponują doświadczeniem, a także są w stanie sfinansować swój wyjazd. Na pewno chciałbym wyjechać na poważną wyprawę w 2010 roku, jestem otwarty na propozycje :) |
Tatrzańska MasakraW 2004 roku udało mi się przejść i przebiec w ciągu jednego dnia prawie całe Tatry Polskie. Jednego dnia zdobyłem Rysy, Świnicę, Czerwone Wierchy i Starorobociański Wierch. Trasa zajęła mi ponad 17 godzin w czasie których przeszedłem 50 km, robiąc 4000 metrów podejść i 4500 metrow w dół. |
|
KiribatiClubWspółpracjuję z KiribatiClub, w marcu 2010 wyruszamy wraz z grupą do Peru i Boliwii, gdzie odwiedzimy m.in. kanion Colca, Machu Picchu, jezioro Titicaca, Salar de Uyuni, oraz dżunglę i pampę. Polecam ofertę trampingową KiribatiClub zwłaszcza dla osób otwartych, które poszukują aktywnej formy podróżowania i chętnych do poznawania świata. |
Maraton w Poznaniu 12 października 2008 wystartowałem w Maratonie Poznańskim. Był to mój trzeci maraton w życiu, ale po raz pierwszy udało mi się przełamać barierę trzech godzin. Ustanowiłem osobisty rekord na tym dystansie: 2h 58m 20s. Jest to już drugi mój najlepszy wynik w tym roku, poprzednio na Grand Prix Warszawy w Lesie Kabackim poprawiłem swój wynik na 10 km; czas który uzyskałem: 35m 54s. |