Jan Lenczowski

polski|english|espanol
Kamczatka 2003 | Pik Lenina 2006 | Nanda Devi East 2009
Ameryka Poludniowa 2005 | Islandia 2002 | Indie 2007 | Albania 2004 | Hiszpania 2004 | Majorka 2003 | Kuba 1999
biegi na orientacje |bieganie | wspinaczka | plywanie
figury piaskowe | grafiki | zdjecia
Zumbi z Palmares | Rewolucje w Brazylii w XIX wieku | Hindusi na Karaibach | Azjaci w Ameryce Lacinskiej
Poligon Sulejowek | | | | | |
| | | | | |

Aktualności

Tour de Turcja

 

Do Turcji wybrałem się tym razem rodzinnie z Karoliną i Adasiem. Przejechaliśmy samochodem dobrze ponad 8 tysięcy kilometrów przez miesiąc, co daje średnią prawie 300 km dziennie.

Turcja jest po pierwsze daleko, a po drugie jest tam drogo. Szczególnie dotkliwe są ceny paliwa w zestawieniu z dystansami dojazdu do cześci wschodniej. Na plus można zaliczyć drogi, w większości dobrej jakości. Rejon Istambułu nie różni się wiele od zachodniej Europy, np. Hiszpanii, jest bogato, czysto i nowocześnie. Wschód jest już trochę bardziej azjatycki i na pewno ciekawszy.

Ze względu na sierpniowe upały, oraz planowany przeze mnie Elbrus Race, przebywaliśmy głównie w górach i na wyżynach. Jest tam chłodniej, a przy tym można zdobyć trochę aklimatyzacji.Dla mnie oprócz wyjazdu rodzinnego był to obóz treningowy. Codziennie starałem się wygospodarować co najmniej godzinę na bieganie, jako że byliśmy w górach było dużo podbiegów i krosów. W ramach treningu wykonałem podbiegi na cztery duże góry i kilka nieco mniejszych:

Emler (góry Aladaglar) 3730m, start z 1900m, czas 2h19m w górę i 1h w dół

Erciyes (góry Aladaglar) 3930m, start z 2100m, czas 2h59m

Ararat (Agri) 5130m, start z C1 3300m, czas 2h42m

Kaczkar (góry Kaczkar) 3950m, start z 2150m, czas 3h32m

 

Zobacz galerię zdjęć


Elbrus Race 2010 We wrześniu 2010 wyruszam wraz z reprezentacją polskich alpinistów na Elbrus Race. Moim celem jest zdobycie szczytu trasą ekstremalną z wysokości 2400 m.n.p.m. Będzie to zadanie trudne jako, że limit czasu wynosi ok. 7h. W tym czasie należy pokonać ponad 3200 metrów różnicy poziomów i zdobyć szczyt mierzący 5630 metrów. Konkurencja ze strony ekipy polskiej bedzie zacięta, do tego na trasie extremalnej startuje zeszłoroczny zwycięzca trasy klasycznej i przedstawiciel gospodarzy. Walka o czołowe miejsca może być zacięta, dla mnie osobiście dużym sukcesem byłoby zmieszczenie się w 5h.

Tatrzańska MasakraW 2004 roku udało mi się przejść i przebiec w ciągu jednego dnia prawie całe Tatry Polskie. Jednego dnia zdobyłem Rysy, Świnicę, Czerwone Wierchy i Starorobociański Wierch. Trasa zajęła mi ponad 17 godzin w czasie których przeszedłem 50 km, robiąc 4000 metrów podejść i 4500 metrow w dół.

KiribatiClubW marcu 2010 wyruszyliśmy z grupą 10 osób z KiribatiClub do Peru i Boliwii, gdzie odwiedziliśmy kanion Colca,, jezioro Titicaca, Salar de Uyuni, oraz dżunglę i pampę. Był też zjazd na rowerach z wysokich Andów do dżungi i spływ na pontonach spienioną rzeką Urubamba. Część osób wybrała się też na szczyt Chacaltaya i na treking Lares. Ludzie byli super, dziękuję za udział i do zobaczenia znowu. Polecam ofertę trampingową KiribatiClub zwłaszcza dla osób otwartych, które poszukują aktywnej formy podróżowania i chętnych do poznawania świata.

Maraton w Poznaniu 12 października 2008 wystartowałem w Maratonie Poznańskim. Był to mój trzeci maraton w życiu, ale po raz pierwszy udało mi się przełamać barierę trzech godzin. Ustanowiłem osobisty rekord na tym dystansie: 2h 58m 20s. Jest to już drugi mój najlepszy wynik w tym roku, poprzednio na Grand Prix Warszawy w Lesie Kabackim poprawiłem swój wynik na 10 km; czas który uzyskałem: 35m 54s.

o mnie | kontakt | ©2008 Jan Lenczowski