|
Po kilku dniach w Pushkarze wyruszamy na poludnie.
Jeden dzien spedzamy w Bombaju (obecnie Mombay). Z miasta wyruszamy na kilkugodzinna wycieczke na wyspe Elephanta.
Wyspa porosnieta jest dzungla, mozna na niej znalezc wiele wydrazonych w skale jaskin i pozostalosci starych kamiennych rzezb.
Wyspe obchodzimy prawie dookola, bladzac po dzungli.

Widok z wyspy Elephanta w tle pobliska rafineria
W Bombaju zwiedzamy tez centrum z wieloma budynkami z okresu panowania Brytyjczykow

Stacja kolejowa w Bombaju
Z Bombaju ruszamy dalej na poludnie do Goa.
Goa jest mala prowincja, lezy na zachodnim wybrzezu i jako byla kolonia portugalska nie calkiem przystaje do reszty kraju.
Wileu mieszkancow Gola jest katolikami, jest tu nieco czysciej i nie ma tylu napastliwych handlarzy co na polnocy.

Vasco da Gama w Old Goa

Ocean Indyjski
Przebywam juz w Indiach ponad dwa miesiace. Dwukrotnie probowalem zdobyc gore Hanumana, odwiedzilem kilka Jego swiatyn.
W koncu w Goa nastal czas by postawic Hanumanowi pomnik. Wraz z Karolina zabieramy sie do pracy i po dwoch dniach pracy
w tropikalnym upale powstaje nasze "piaskowe dzielo".
Niestety w nocy posag Hanumana zostaje zniszczony przez niezidentyfikowanych osobnikow.
Czy byli to pijani turysci? A moze katoliccy ekstemisci? Tego sie juz nie dowiemy.





Zdjecia posagu piaskowego Hanumana
Kolejnego dnia udajemy sie do Palolem, tetniacego zyciem kurortu na poludniu Goa.

Znajdujemy w Palolem spokojniejsze miejsce.

Fotografujemy kraby

|