Jan Lenczowski

polski|english|espanol
Kamczatka 2003 | Pik Lenina 2006 | Nanda Devi East 2009
Ameryka Poludniowa 2005 | Islandia 2002 | Indie 2007 | Albania 2004 | Hiszpania 2004 | Majorka 2003 | Kuba 1999
biegi na orientacje | bieganie | wspinaczka | plywanie
figury piaskowe | grafiki | zdjecia
Zumbi z Palmares | Rewolucje w Brazylii w XIX wieku | Hindusi na Karaibach | Azjaci w Ameryce Lacinskiej
| | | | | |
| | | | | |

Azjaci w Ameryce Łacińskiej

Jan Lenczowski

Azjaci w Ameryce Lacinskiej

 

Pierwsi mieszkancy Nowego Kontynentu przybyli z Azji okolo 30 tysiecy lat temu. Opisywani przeze mnie pojawili sie juz dzieki odkryciu i skolonizowaniu Ameryki przez Europejczyków, którzy równiez przybyli wczesniej z terenów Azji. Tym sposobem moglibysmy przyjac, ze wszyscy mieszkancy nowych krajów, z wylaczeniem Afrykanczyków sa pochodzenia azjatyckiego.


Pierwszymi azjatami czasów nowozytnych, których stopy dotknely nowej ziemi byli zeglarze filipinscy przybyli wraz z Galeonem Manilskim w 1565 roku. Nawet polowa zalóg ówczesnych zaglowców zostawala w portach docelowych. Dotad na terenach Stanów Zjednoczonych mozna odnalezc osady zalozone przez tych wczesnych osadników filipinskich, przybylych z terenów Meksyku.


Imigracja azjatycka na duza skale nastapila dopiero w XIX wieku i miala zwiazek ze zniesieniem niewolnictwa i upowszechnieniem sie innych form pracy zwanych peonazem, albo praca kontraktowa.


Kolonie brytyjskie znosily stopniowo niewolnictwo na skutek presji z Metropolii. W Gujanie Brytyjskiej wolni murzyni masowo przenosili sie do miast, totez szybko zaczelo brakowac sily roboczej. W tej sytuacji Brytyjczycy, zwrócili sie w strone Indii, swej kolonii azjatyckiej posiadajacej nieprzebrane zasoby ludnosci, bezrobotnych, czesto bez srodków do zycia. Chetni do wyjazdu byli rekrutowani na ogól w obrebie nizszych warstw spolecznych (kast rolniczych i niedotykalnych). Kontrakty podpisywane byly na okres pieciu lat, zapewnialy w zamian za prace wynagrodzenie, dach nad glowa i transport w obie strony. W praktyce co trzeci z hinduskich pracowników kontraktowych nigdy nie wrócil do Indii.


Pierwszy statek z nowymi pracownikami pojawil sie w 1838 roku w Gujanie. Podróz z Indii do Gujany trwala okolo trzech miesiecy. W polowie XIX wieku statystycznie jeden z osmiu emigrantów umieral w czasie rejsu. Na poczatku XX wieku smiertelnosc spadla do okolo 2%, przybywalo tez wiecej kobiet, których udzial nie przekraczal w poczatkowym okresie migracji kilku procent. Ogólem do 1917 roku przetransportowano na Karaiby prawie 550 tysiecy Hindusów, z czego najwiecej przypadlo na Gujane i Trynidad.


Azjatyckich pracowników kontraktowych zwano Kulisami. Slowo to pochodzi z jezyka Hindi i oznacza ciezka prace. W pierwszych latach pobytu w koloniach Kulisi byli traktowani podobnie jak wczesniej murzynscy niewolnicy: mieszkali w barakach, w niewielkich pomieszczeniach; byli bici i wylapywani po próbach ucieczki. Nie byli jednak zmuszani do przyjmowania chrzescijanstwa.


Juz w niecala dekade po przybyciu pierwszych Hindusów pojawili sie w Ameryce Chinczycy. Brytyjczycy prowadzili wówczas intratny handel z Chinami, szmuglowali równiez masowo opium z Indii do Panstwa Srodka. Konflikt z wladzami Chinskimi na tle tego procederu doprowadzil do wybuchu wojny w latach 40-tych XIX wieku, w nastepstwie której imperium brytyjskie zajelo Hong-Kong. Ponowne otwarcie chinskich portów umozliwilo wkrótce równiez eksport sily roboczej.


Lacznie w latach 1847-1884 wyslano do Nowego Swiata ok. 700 okretów, które przewiozly ponad 250 tysiecy chinskich pracowników. Transporty zmierzaly najczesciej do Peru, gdzie potrzebowano robotników do wydobycia ptasiego nawozu - guano, a takze na Kube do pracy na plantacjach trzciny cukrowej. Podróze trwaly od trzech do szesciu miesiecy, wielu nie docieralo, umierali najczesciej na dyzenterie i cholere. W Peru niewielki udzial kobiet zmusil Chinczyków do zawierania zwiazków z miejscowymi kobietami, najczesciej z Indiankami. Zwiazki takie zawierane byly czesto na "chybil trafil". Przedsiebiorczy kulis znajdowal w wioskach indianskich kobiety, chcace poslubic Chinczyków w liczbie odpowiedniej do chetnych, którzy obiecali mu za to zaplacic. Przyprowadzone kobiety wprowadzano do pomieszczenia i ustawiano twarzami do sciany. Nastepnie wchodzili kulisi i stawali tak samo po przeciwleglej stronie pomieszczenia. Agent klaskal w dlonie i wszyscy wykonywali pólobrót, pary laczono tak jak staly naprzeciw siebie. Nie bylo reklamacji.


Juz wkrótce Chinczycy rozprzestrzenili sie po Amerykach, czesto zajmowali sie handlem. Wielu trafilo do Kalifornii w okresie goraczki zlota, pracowali przy budowie Kanalu Panamskiego, kolei w Kostaryce i Stanach Zjednoczonych. Pod koniec XIX wieku Chinczycy przesladowani w San Francisco osiedlaja sie na Kubie, by za kilkadziesiat lat wrócic do Stanów Zjednoczonych po nacjonalizacji ich wlasnosci dokonanej po Rewolucji Kubanskiej.


Indonezyjczycy pojawili sie na Karaibach dzieki Holendrom, którzy jako ostatnie panstwo europejskie zniesli niewolnictwo w 1865 roku. By ratowac swoje plantacje w Surinamie sprowadzili na poczatku XX wieku 30 tysiecy robotników z Jawy, ci jednak najczesciej opuszczali plantacje po 5-cio letnim kontrakcie, co spowodowalo zamkniecie 95% plantacji cukru do 1950 roku.


Japonska emigracja rozpoczyna sie w 1899 roku wraz z przybyciem do Peru pierwszej grupy robotników do pracy na plantacjach trzciny cukrowej. W czasie II Wojny Swiatowej Japonczycy byli w Peru przesladowani, rekwirowano ich mienie i byli oni wysylani do obozów internowania w Stanach Zjednoczonych, gdzie wczesniej zostala umieszczona cala japonska spolecznosc zyjaca w USA. Poprawa warunków bytowania w Peru i czesciowy zwrot zagrabionego mienia nastapil w latach 60tych.


Najwiecej Japonczyków przybylo do Brazylii. Od 1908 roku do lat 60tych przyjechalo ponad 250 tysiecy osób, z poczatku glównie do pracy na plantacjach kawy. Do Meksyku sprowadzano równiez pracowników japonskich na plantacje, ci jednak szybko porzucali te prace, by wkrótce trafic do Stanów Zjednoczonych.


XX-wieczne emigracje mialy inny charakter niz te z wieku XIX. Japonczycy przyjezdzali zwykle calymi rodzinami, przez co rzadziej dochodzilo do zwiazków poza obrebem grupy etnicznej. Japonczycy przybywali tez do Argentyny, Chile, Boliwii i Paragwaju.


Wkrótce po nich pojawili sie równiez Koreanczycy, których najwiecej naplynelo w latach 60tych do Buenos Aires.


Od konca XIX wieku, az do lat 50tych do Ameryki Lacinskiej naplywali mieszkancy tzw. Wielkiej Syrii, obejmujacej na poczatku wieku takze dzisiejszy Liban i Irak. Byli oni wyznawcami islamu, chrzescijanstwa oraz judaizmu. Szczególne nasilenie tych ruchów zauwazalne bylo w latach 20tych po rozpadzie Imperium Osmanskiego. Ludnosc ta osiedlala sie na prawie calym terytorium Ameryki Lacinskiej, a zwlaszcza w Brazylii, Argentynie i Meksyku.


Konsekwencje dwóch wieków wzglednie intensywnej migracji narodów azjatyckich do Ameryk odcisnely swoje pietno na kulturze, sytuacji politycznej, gospodarczej i religijnej wielu krajów Ameryki Lacinskiej.


Obecnie ok. 1,5 miliona hindusów zamieszkuje rejon karaibski, 1,4 mln. Japonczyków mieszka w Brazylii, liczbe potomków chinskich imigrantów w Peru szacuje sie na 2,5 mln, a 6 milionów mieszkanców Ameryki Lacinskiej wyznaje Islam.


Najwiekszy wplyw imigracji azjatyckiej daje sie zauwazyc na Karaibach, gdzie w krajach takich jak: Gujana; Trynidad i Tobago, czy Surinam rzadzily i/lub nadal sa przy wladzy hinduskie partie etniczne. Imigracja w tych krajach przyczynila sie do uksztaltowania sie spoleczenstw dwubiegunowych (murzyni i hindusi), co doprowadzalo niejednokrotnie do konfliktów na tle etnicznym. W latach 50tych kraje rzadzone przez partie hinduskie zablokowaly utworzenie Wspólnoty Karaibskiej obawiajac sie dominacji murzynskich ugrupowan rzadzacych na wiekszosci wysp. Do historii przeszla masakra w Wismar w Gujanie w 1964 roku, gdy 2000 hindusów stracilo dach nad glowa, nigdy nie ujawniono liczby zabitych. Aktualnie znów narasta tam napiecie na tle etnicznym, co moze grozic kolejnym wybuchem.


Pomimo wielu sytuacji konfliktowych nie mozna zapomniec o wielkim bogactwie kulturowym i kolorycie wniesionym przez przybyszów z krajów azjatyckich do kuchni, muzyki, zwyczajów i tradycji poszczególnych krajów.


Potomkowie emigrantów z Azji osiagaja sukcesy w dzialalnosci gospodarczej i w polityce. Najbardziej znani to byly prezydent Peru Alberto Fujimori, potomek emigrantów japonskich, czy Carlos Menem z Argentyny pochodzenia syryjskiego.


W latach osiemdziesiatych wsród potomków emigrantów japonskich i koreanskich pojawila sie tendencja repatriacyjna zwana decaseguis. Wielu obywateli Brazylii, Peru i innych panstw powrócilo do krajów swych przodków w poszukiwaniu pracy i lepszych warunków bytowych. W Japonskim miastach Oizumi i Hamamatsu mieszkancy posluguja sie jezykiem portugalskim. W Kraju Kwitnacej Wisni mieszka obecnie 230 tysiecy etnicznie japonskich Brazylijczyków i 40 tysiecy emigrantów z Peru. Ich integracja jest silnie utrudniona ze wzgledu na duze róznice kulturowe i nieznajomosc jezyka.


Dwa wieki emigracji azjatyckiej odcisnely swój slad na Ameryce Lacinskiej, a skutki tego ruchu sa widoczne w dzisiejszym obrazie tego kontynentu. Mlode panstwa, stanowiace mozaike kulturowo-etniczna, maja wciaz przed soba trudne wyzwanie stworzenia spoleczenstw zdolnych do pokojowego rozwiazywania swoich konfliktów wewnetrznych.


 

 

Ruszają przygotowania do wyprawy na Nanda Devi East, ruszyła strona internetowa, rozmawiamy z mediami o patronatach.

Nanda Devi East 2009 Wyprawę na Nanda Devi planowałem już od trzech lat, obecnie wraz z Tomkiem Walkiewiczem i Marcinem Hennigiem podjęliśmy pracę nad realizacją celu. Góra należy do trudnych, po pierwszym polskim wejściu w 1939 roku, na szczycie nie stanął żaden Polak. Dla Hidnusów Święta Góra, uważana za najtrudniejszą zdobytą w Himalajach przed II Wojną Światową.

Tatrzańska MasakraW 2004 roku udało mi się przejść i przebiec w ciągu jednego dnia prawie całe Tatry Polskie. Jednego dnia zdobyłem Rysy, Świnicę, Czerwone Wierchy i Starorobociański Wierch. Trasa zajęła mi ponad 17 godzin w czasie których przeszedłem 50 km, robiąc 4000 metrów podejść i 4500 metrow w dół.

Nowa StronaW 2004 roku stworzyłem swoją pierwszą stronę internetową. Strona wyrózniala sie ciekawym projektem, wykonanym przeze mnie za pomoca programów graficznych. Oryginalny projekt to jednak nie wszystko, zdecydowałem się wiec na zmianę formy na bardziej przejrzystą i umożliwiającą dalszy rozwój i rozbudowę strony. Efektem jest strona w obecnej formie. Mile widziane będą wszelkie uwagi, w szczególności zaś - aplauz i ogólna akceptacja.

Maraton w Poznaniu 12 października 2008 wystartowałem w Maratonie Poznańskim. Był to mój trzeci maraton w życiu, ale po raz pierwszy udało mi się przełamać barierę trzech godzin. Ustanowiłem osobisty rekord na tym dystansie: 2h 58m 20s. Jest to już drugi mój najlepszy wynik w tym roku, poprzednio na Grand Prix Warszawy w Lesie Kabackim poprawiłem swój wynik na 10 km, czas który uzyskałem: 35m 54s.

o mnie | kontakt | ©2008 Jan Lenczowski