|
Pierwsi mieszkancy Nowego Kontynentu przybyli z
Azji okolo 30 tysiecy lat temu. Opisywani przeze mnie pojawili sie
juz dzieki odkryciu i skolonizowaniu Ameryki przez Europejczyków,
którzy równiez przybyli wczesniej z terenów Azji. Tym sposobem moglibysmy
przyjac, ze wszyscy mieszkancy nowych krajów, z wylaczeniem Afrykanczyków
sa pochodzenia azjatyckiego.
Pierwszymi azjatami czasów nowozytnych, których stopy dotknely nowej
ziemi byli zeglarze filipinscy przybyli wraz z Galeonem Manilskim
w 1565 roku. Nawet polowa zalóg ówczesnych zaglowców zostawala w portach
docelowych. Dotad na terenach Stanów Zjednoczonych mozna odnalezc
osady zalozone przez tych wczesnych osadników filipinskich, przybylych
z terenów Meksyku.
Imigracja azjatycka na duza skale nastapila dopiero w XIX wieku i
miala zwiazek ze zniesieniem niewolnictwa i upowszechnieniem sie innych
form pracy zwanych peonazem, albo praca kontraktowa.
Kolonie brytyjskie znosily stopniowo niewolnictwo na skutek presji
z Metropolii. W Gujanie Brytyjskiej wolni murzyni masowo przenosili
sie do miast, totez szybko zaczelo brakowac sily roboczej. W tej sytuacji
Brytyjczycy, zwrócili sie w strone Indii, swej kolonii azjatyckiej
posiadajacej nieprzebrane zasoby ludnosci, bezrobotnych, czesto bez
srodków do zycia. Chetni do wyjazdu byli rekrutowani na ogól w obrebie
nizszych warstw spolecznych (kast rolniczych i niedotykalnych). Kontrakty
podpisywane byly na okres pieciu lat, zapewnialy w zamian za prace
wynagrodzenie, dach nad glowa i transport w obie strony. W praktyce co
trzeci z hinduskich pracowników kontraktowych nigdy nie wrócil do Indii.
Pierwszy statek z nowymi pracownikami pojawil sie w 1838 roku w Gujanie.
Podróz z Indii do Gujany trwala okolo trzech miesiecy. W polowie XIX
wieku statystycznie jeden z osmiu emigrantów umieral w czasie rejsu.
Na poczatku XX wieku smiertelnosc spadla do okolo 2%, przybywalo tez
wiecej kobiet, których udzial nie przekraczal w poczatkowym okresie
migracji kilku procent. Ogólem do 1917 roku przetransportowano na
Karaiby prawie 550 tysiecy Hindusów, z czego najwiecej przypadlo na
Gujane i Trynidad.
Azjatyckich pracowników kontraktowych zwano Kulisami. Slowo to pochodzi
z jezyka Hindi i oznacza ciezka prace. W pierwszych latach pobytu
w koloniach Kulisi byli traktowani podobnie jak wczesniej murzynscy
niewolnicy: mieszkali w barakach, w niewielkich pomieszczeniach; byli
bici i wylapywani po próbach ucieczki. Nie byli jednak zmuszani do
przyjmowania chrzescijanstwa.
Juz w niecala dekade po przybyciu pierwszych Hindusów pojawili sie
w Ameryce Chinczycy. Brytyjczycy prowadzili wówczas intratny handel
z Chinami, szmuglowali równiez masowo opium z Indii do Panstwa Srodka.
Konflikt z wladzami Chinskimi na tle tego procederu doprowadzil do
wybuchu wojny w latach 40-tych XIX wieku, w nastepstwie której imperium
brytyjskie zajelo Hong-Kong. Ponowne otwarcie chinskich portów umozliwilo
wkrótce równiez eksport sily roboczej.
Lacznie w latach 1847-1884 wyslano do Nowego Swiata ok. 700 okretów,
które przewiozly ponad 250 tysiecy chinskich pracowników. Transporty
zmierzaly najczesciej do Peru, gdzie potrzebowano robotników do wydobycia
ptasiego nawozu - guano, a takze na Kube do pracy na plantacjach trzciny
cukrowej. Podróze trwaly od trzech do szesciu miesiecy, wielu nie
docieralo, umierali najczesciej na dyzenterie i cholere. W Peru niewielki
udzial kobiet zmusil Chinczyków do zawierania zwiazków z miejscowymi
kobietami, najczesciej z Indiankami. Zwiazki takie zawierane byly
czesto na "chybil trafil". Przedsiebiorczy kulis znajdowal
w wioskach indianskich kobiety, chcace poslubic Chinczyków w liczbie
odpowiedniej do chetnych, którzy obiecali mu za to zaplacic. Przyprowadzone
kobiety wprowadzano do pomieszczenia i ustawiano twarzami do sciany.
Nastepnie wchodzili kulisi i stawali tak samo po przeciwleglej stronie
pomieszczenia. Agent klaskal w dlonie i wszyscy wykonywali pólobrót,
pary laczono tak jak staly naprzeciw siebie. Nie bylo reklamacji.
Juz wkrótce Chinczycy rozprzestrzenili sie po Amerykach, czesto zajmowali
sie handlem. Wielu trafilo do Kalifornii w okresie goraczki zlota,
pracowali przy budowie Kanalu Panamskiego, kolei w Kostaryce i Stanach
Zjednoczonych. Pod koniec XIX wieku Chinczycy przesladowani w San
Francisco osiedlaja sie na Kubie, by za kilkadziesiat lat wrócic do
Stanów Zjednoczonych po nacjonalizacji ich wlasnosci dokonanej po
Rewolucji Kubanskiej.
Indonezyjczycy pojawili sie na Karaibach dzieki Holendrom, którzy
jako ostatnie panstwo europejskie zniesli niewolnictwo w 1865 roku.
By ratowac swoje plantacje w Surinamie sprowadzili na poczatku XX
wieku 30 tysiecy robotników z Jawy, ci jednak najczesciej opuszczali
plantacje po 5-cio letnim kontrakcie, co spowodowalo zamkniecie 95%
plantacji cukru do 1950 roku.
Japonska emigracja rozpoczyna sie w 1899 roku wraz z przybyciem do
Peru pierwszej grupy robotników do pracy na plantacjach trzciny cukrowej.
W czasie II Wojny Swiatowej Japonczycy byli w Peru przesladowani,
rekwirowano ich mienie i byli oni wysylani do obozów internowania
w Stanach Zjednoczonych, gdzie wczesniej zostala umieszczona cala
japonska spolecznosc zyjaca w USA. Poprawa warunków bytowania w Peru
i czesciowy zwrot zagrabionego mienia nastapil w latach 60tych.
Najwiecej Japonczyków przybylo do Brazylii. Od 1908 roku do lat 60tych
przyjechalo ponad 250 tysiecy osób, z poczatku glównie do pracy na
plantacjach kawy. Do Meksyku sprowadzano równiez pracowników japonskich
na plantacje, ci jednak szybko porzucali te prace, by wkrótce trafic
do Stanów Zjednoczonych.
XX-wieczne emigracje mialy inny charakter niz te z wieku XIX. Japonczycy
przyjezdzali zwykle calymi rodzinami, przez co rzadziej dochodzilo
do zwiazków poza obrebem grupy etnicznej. Japonczycy przybywali tez
do Argentyny, Chile, Boliwii i Paragwaju.
Wkrótce po nich pojawili sie równiez Koreanczycy, których najwiecej
naplynelo w latach 60tych do Buenos Aires.
Od konca XIX wieku, az do lat 50tych do Ameryki Lacinskiej naplywali
mieszkancy tzw. Wielkiej Syrii, obejmujacej na poczatku wieku takze
dzisiejszy Liban i Irak. Byli oni wyznawcami islamu, chrzescijanstwa
oraz judaizmu. Szczególne nasilenie tych ruchów zauwazalne bylo w
latach 20tych po rozpadzie Imperium Osmanskiego. Ludnosc ta osiedlala
sie na prawie calym terytorium Ameryki Lacinskiej, a zwlaszcza w Brazylii,
Argentynie i Meksyku.
Konsekwencje dwóch wieków wzglednie intensywnej migracji narodów azjatyckich
do Ameryk odcisnely swoje pietno na kulturze, sytuacji politycznej,
gospodarczej i religijnej wielu krajów Ameryki Lacinskiej.
Obecnie ok. 1,5 miliona hindusów zamieszkuje rejon karaibski, 1,4
mln. Japonczyków mieszka w Brazylii, liczbe potomków chinskich imigrantów
w Peru szacuje sie na 2,5 mln, a 6 milionów mieszkanców Ameryki Lacinskiej
wyznaje Islam.
Najwiekszy wplyw imigracji azjatyckiej daje sie zauwazyc na Karaibach,
gdzie w krajach takich jak: Gujana; Trynidad i Tobago, czy Surinam
rzadzily i/lub nadal sa przy wladzy hinduskie partie etniczne. Imigracja
w tych krajach przyczynila sie do uksztaltowania sie spoleczenstw
dwubiegunowych (murzyni i hindusi), co doprowadzalo niejednokrotnie
do konfliktów na tle etnicznym. W latach 50tych kraje rzadzone przez
partie hinduskie zablokowaly utworzenie Wspólnoty Karaibskiej obawiajac
sie dominacji murzynskich ugrupowan rzadzacych na wiekszosci wysp.
Do historii przeszla masakra w Wismar w Gujanie w 1964 roku, gdy 2000
hindusów stracilo dach nad glowa, nigdy nie ujawniono liczby zabitych.
Aktualnie znów narasta tam napiecie na tle etnicznym, co moze grozic
kolejnym wybuchem.
Pomimo wielu sytuacji konfliktowych nie mozna zapomniec o wielkim
bogactwie kulturowym i kolorycie wniesionym przez przybyszów z krajów
azjatyckich do kuchni, muzyki, zwyczajów i tradycji poszczególnych
krajów.
Potomkowie emigrantów z Azji osiagaja sukcesy w dzialalnosci gospodarczej
i w polityce. Najbardziej znani to byly prezydent Peru Alberto Fujimori,
potomek emigrantów japonskich, czy Carlos Menem z Argentyny pochodzenia
syryjskiego.
W latach osiemdziesiatych wsród potomków emigrantów japonskich i koreanskich
pojawila sie tendencja repatriacyjna zwana decaseguis. Wielu obywateli
Brazylii, Peru i innych panstw powrócilo do krajów swych przodków
w poszukiwaniu pracy i lepszych warunków bytowych. W Japonskim miastach
Oizumi i Hamamatsu mieszkancy posluguja sie jezykiem portugalskim.
W Kraju Kwitnacej Wisni mieszka obecnie 230 tysiecy etnicznie japonskich
Brazylijczyków i 40 tysiecy emigrantów z Peru. Ich integracja jest
silnie utrudniona ze wzgledu na duze róznice kulturowe i nieznajomosc
jezyka.
Dwa wieki emigracji azjatyckiej odcisnely swój slad na Ameryce Lacinskiej,
a skutki tego ruchu sa widoczne w dzisiejszym obrazie tego kontynentu.
Mlode panstwa, stanowiace mozaike kulturowo-etniczna, maja wciaz przed
soba trudne wyzwanie stworzenia spoleczenstw zdolnych do pokojowego
rozwiazywania swoich konfliktów wewnetrznych.
|