Nanda Devi East Expedition 2009 - wyprawa z okazji 70-lecia polskiego himalaizmu
W odróżnieniu od działu podróże, w dziale wyprawy prezentuję większe przedsięwzięcia wymagające przygotowań logistycznych i stawiające sobie za cel ambitniejsze wyzwania. Podział wyjazdów na wyprawy i podróże nie jest co prawda zawsze oczywisty, zwłaszcza, gdy podczas pobytu zagranicznego miały miejsce zarówno zwiedzanie, jak i działalność górska. Takie sytuacje zdarzyły się np. przy wyjeździe do Indii w 2007 roku.
Obecnie w dziale wyprawy prezentuję trzy największe przedsięwzięcia, w których brałem udział. Kamczatka na przełomie 2002 i 2003 roku, była organizowana z inicjatywy Rafała Sieradzkiego. W skład ekipy wszedł Rafał, Maciek Kania i ja. Pierwsza duża wyprawa była dla nas wielką przygodą, udało nam się przejść półwysep z zachodu na wschód zimą w najszerszym miejscu. Niestety ostatniego i najłatwiejszego fragmentu trasy nie udało się przebyć, ze względu na nieprzychylność miejscowych władz.
W 2006 roku wybrałem się wraz z kilkuosobową ekipą na Pik Lenina (obecnie nazwa góry wciąż jest zmieniana; gdy ja wchodziłem nazywała się Pik Niepodległości, ostatnia nazwa to Pik Awicenny). Udało nam się zdobyć szczyt, który dotąd pozostaje moim najwyższym. Zdobycie pierwszego 7-tysięcznika, zachęciło mnie do zorganizowania wyprawy Nanda Devi East Expedition 2009.
|
Nanda Devi East 2009 Wyprawę na Nanda Devi planowałem już od trzech lat, obecnie wraz z Tomkiem Walkiewiczem i Marcinem Hennigiem podjęliśmy pracę nad realizacją celu. Góra należy do trudnych, po pierwszym polskim wejściu w 1939 roku, na szczycie nie stanął żaden Polak. Dla Hidnusów Święta Góra, uważana za najtrudniejszą zdobytą w Himalajach przed II Wojną Światową. |
Tatrzańska MasakraW 2004 roku udało mi się przejść i przebiec w ciągu jednego dnia prawie całe Tatry Polskie. Jednego dnia zdobyłem Rysy, Świnicę, Czerwone Wierchy i Starorobociański Wierch. Trasa zajęła mi ponad 17 godzin w czasie których przeszedłem 50 km, robiąc 4000 metrów podejść i 4500 metrow w dół. |
|
Nowa StronaW 2004 roku stworzyłem swoją pierwszą stronę internetową. Strona wyrózniala sie ciekawym projektem, wykonanym przeze mnie za pomoca programów graficznych. Oryginalny projekt to jednak nie wszystko, zdecydowałem się wiec na zmianę formy na bardziej przejrzystą i umożliwiającą dalszy rozwój i rozbudowę strony. Efektem jest strona w obecnej formie. Mile widziane będą wszelkie uwagi, w szczególności zaś - aplauz i ogólna akceptacja. |
Maraton w Poznaniu 12 października 2008 wystartowałem w Maratonie Poznańskim. Był to mój trzeci maraton w życiu, ale po raz pierwszy udało mi się przełamać barierę trzech godzin. Ustanowiłem osobisty rekord na tym dystansie: 2h 58m 20s. Jest to już drugi mój najlepszy wynik w tym roku, poprzednio na Grand Prix Warszawy w Lesie Kabackim poprawiłem swój wynik na 10 km, czas który uzyskałem: 35m 54s. |